Świetnie oglądało mi się przejazd Armina i Lysandra. Ogier skoczył wszystkie przeszkody. Po ukończeniu parkuru Armin podjechał do mnie kłusem.
- Brawo! - powiedziałam i poklepałam ogiera
Armin zsiadł z Lysandra i wręczył mi wodze.
- Mam go rozstępować? - zapytałam
- Jakbyś mogła, zaraz wracam - powiedział i odszedł
Bezproblemu weszłam na ogiera i ruszyłam stępem. Zrobiłam parę kółek. W oddali zobaczyłam Armina, podjechałam do niego.
- I co? - zapytałam
- Przejazd zaczyna ostatnia zawodniczka - powiedział
Zsiadłam z konia i pochodziłam z nim jeszcze trochę. Armin trochę się stresował.
- Wsiadasz? - zapytałam
- Tak - powiedział
Wsiadł na Lysandra i ruszył w stronę parkuru. Zajęłam miejsce na widowni. Rozległ się dźwięk z głośników. Z tego co słyszałam Armin zajął drugie miejsce. Był trochę rozczarowany. Nagle znów ktoś zaczął mówić do mikrofonu. Bardzo przepraszał za pomyłkę, bo źle przeczytał wyniki. Okazało się że Armin zajął pierwsze miejsce.
- Tak! - krzyknęłam
Ludzie na widowni dziwnie się na mnie patrzyli. Czym prędzej poszłam poszukać Armina i Lysandra.
Armin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.