Wiedziałam, że źle zrobiłam. Chciałam przeprosić za to Armina. Akurat schodził po schodach.
- Armin...przepraszam - powiedziałam
- Myślałaś w ogóle - był zdenerwowany
Postanowiłam poczekać, aż się uspokoi. Armin że złości uderzył pięścią o stół. Podsokoczyłam wystraszona odgłosem. Nie bałam się że coś mi zrobi, nie miał by odwagi.
- Chcesz herbatę? - zapytałam po dłuższej chwili
- Może - odpowiedział obojętnie
Poszłam do kuchni i włączyłam czajnik. Z szafki wyciągnęłam filiżankę, dałam do niej woreczek z herbatą. Woda zagotowała się więc nalałam ją do filiżanki. Przyszłam do salonu i położyłam herbatę przed Arminem. Usiadłam na kanapie i włączyłam telewizor. Było koło północy, a na zewnątrz dalej szalała burza.
Armin?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.