Dostałam jeszcze jakąś szarą bluzkę. Poszłam przebrać się do łazienki, rozpuściłam włosy, aby szybciej się wysuszyły. W salonie czekał na mnie Armin z herbatą. Usiadłam na kanapie, a Armin włączył telewizor. Napiłam się herbaty.
- Kiedy idziemy karmić konie? - zapytałam
- Nie wiem - wzruszył ramionami
W telewizji akurat zaczynał się jakiś film. Była to flika, mój ulubiony film.
Gdy film się skończył wyszłam z domku i skierowałam się do stajni. Zrobiłam jedzenie i zaniosłam je do boksów. Wychodziłam właśnie z budynku. Armin siedział przed stajnią i wpatrywał się w zachód słońca. Siadłam obok niego.
- Piękny widok - powiedziałam
- Tak - przyznał
Nastała cisza. Spojrzałam na zachód.
Wstałam i poszłam na padok. Shinny radośnie zarżała i podbiegła do płotu, za nią ruszyła reszta koni.
Armin?
BW
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.