W czasie wolnym pojechałam na Soft w teren, sama oczywiście.
Moim zdaniem Soft była grzeczna. Ładnie szła i nie rzucała łbem,
co dużo koni robi w terenie. Miał być to krótki teren żeby się rozerwać
bo jeszcze przed obiadem będzie trzeba iść na spacer Harrym.
Jechałam po raz pierwszy w akademii na oklep w terenie. Było dosyć
fajnie, ale niestety było dosyć mokro. Podczas drogi wymyśliłam, że wrócimy jeszcze szybciej bo chciałabym poznać nowego ogiera o imieniu Orion.
Jeśli będzie miło to wezmę go na jazdę popołudniową. Na razie skupiłam się na terenie. Zatrzymałam się i wyjęłam z plecaczka który miałam na plecach wodę. Napiłam się i ruszyłyśmy dalej. Dookoła było słychać ptaszki.
Jechałam w ciszy i rozkoszowałam się pięknym zapachem który zalatywał
zewsząd. Nagle usłyszałam stukot kopyt za sobą. Pomyślałam, że to pewnie Soft tak tupie i jechałam dalej. Po chwili za uwarzyłam pewną dziewczynę podjeżdżającą od boku do mnie na koniu .
powiedziała ona do mnie :
- Cześć!
- No cześć - odpowiedziałam zniechęcona jej wyglądem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.