Zaśmiałam się na myśl co będziemy robić. Poszłam po śpiwór.
-Czy będziemy się śmiały całą noc?-spytała Lily.-Bo to będzie ciekawe.
Wzdrygnęłam się na jej słowa. Nie mogłam się przyzwyczaić , że wciąż tu jest.
-No cóż , znając mnie to będę czatować w boksie Asa-zaśmiałam się.
Na półce stało zdjęcie przedstawiające mnie i Dukata. Rose wbiegła do pokoju a za nią Lola. Kama zaczęła szczekać.
-Lola, Kama stop. Bez szczekania!-krzyknęła Rose.-Nik, czy mogę się przejechać na Asie?
-Rose! Miałyśmy umowę! Ty nie jeździsz na Asie, ja nie jeżdżę na Bursztynie.
Rose zaśmiała się po czym wybiegła z pokoju. Och ta jej nie poważność.
-Idziemy. Już pora-oznajmiła Lily.Wzięła pod pachę śpiwór.-Chodź leniu.
-JUŻ JA CI DAM LENIU!!!-krzyknęłam z rozbawieniem.-UCIEKAJ!!!
Zamknęłam pokój na klucz i wraz z Kamą pobiegłam za Lily. Weszłam do stajni i krzyk zamarł mi na ustach.
Lily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.