Pomyślałam że wyzwaniem może być wyjście na padok i tarzanie się w błocie.
-Masz wyjść na pół godziny i tarzać się w błocie-powiedziałam.-No idź, ale bez kurtki. Ktoś chce ci potowarzyszyć? Jacyś chętni? Nie?To ja pójdę.
-Dziękuję-powiedziała smutno Lily.-Czy możesz też być bez kurtki?
-Tak. Ale później masz zakaz jazdy na Asie.
-A w ogóle mogłam?-spytała dziewczyna z niedowierzaniem.-Nie ważne
Stałyśmy rozmawiając tak przez pół godziny. Meg wyszła po nas z krzykiem że się przeziębimy. W moim przypadku nie miała racji. Ale Lily to co innego.
Poszłam się opiekować nia ale nie było jej w pokoju.
Lily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.