wtorek, 16 sierpnia 2016

Od Matthew'a C.D Lily

Zobaczyłem sylwetkę. Podszedłem bliżej, aby sprawdzić kto to. Blask księżyca oświetlił twarz osoby, którą była Lily. Na rękach niosła swoją suczkę. W pewnym momencie runęła na ziemię, a ja czym prędzej podbiegłem do niej. Oddychała, straciła przytomność. Na jej ciele zauważyłem kilka dziwnych śladów. Sprawdziłem co z Kate. Oddychała. Nie chciałem jej zostawiać samej, więc zadzwoniłem do Jake'a, aby przyjechał moim samochodem. Po kilku minutach byliśmy już w drodze do szpitala. Ja siedziałem z  dziewczyną i suczką z tyłu, a Jake prowadził. Pewnie złamaliśmy wszystkie możliwe przepisy drogowe dotyczące prędkości, ale czym prędzej tym lepiej, prawda ? Po kilkunastu minutach byliśmy już w szpitalu.
-Jake niedaleko jest lecznica. Jedź tam z Kate!
Zrobił to o co prosiłem. Ja z dziewczyną na rękach niemalże wbiegłem do szpitala.
-Pomocy !
Starsza pani w recepcji popatrzyła na mnie spod szkieł starych, czerwonych okularów.
-Panie! Cicho! Nie jesteś pan na wsi... Pali się czy co ?!
No nie ! Krew zaczęła mi szybciej pulsować. Czy ona nie widzi, że niosę kogoś ?
-Niech pani słucha... Mam tu ranną dziewczynę, a pani się czepia... Jesteśmy tutaj sami, a ja chcę, aby do mnie wróciła, tak?
Zaczęła wertować coś w kartkach, a po chwili przybiegła inna kobieta i lekarz. Kazali mi ją zaprowadzić do sali.
-Co się stało ? - spytał badając ją.
-W sumie to nie wiem! Wychodziła z lasu i nagle upadła...
Lekarz patrzył na te dziwne ślady.
-Przepraszam, ale pan jest kim ?
-Jej chłopakiem - skłamałem.
Gdybym tak nie powiedział, pewnie nie udzieliłby mi żadnych informacji.
-Wygląda to na ślady pobicia i próbę gwałtu.
Sam zadławiłem się własną śliną.
-Czy ja dobrze... dobrze słyszałem ?
-Tak...panie...
-Grey - dokończyłem.
-Panie Grey musimy zawiadomić policję, a teraz przepraszam, ale bierzemy ją na badania.
*****
Wyjechali. Usiadłem na krzesełku przed salą. Czekałem aż wrócą. W między czasie zadzwonił mi Jake.
-Przyjęli Kate. Musi zostać na noc, na obserwacji. Wygląda to poważnie...
-Dzięki bracie... Jedź do akademika, a ja tu zostaję...
-Jesteś pewny ?
-Tak. Cześć.
Zakończyłem połączenie.
****
Rano obudziło mnie stukanie lekarza.
-Mam dobrą informację, zapraszam do gabinetu.
Podążyłem za nim trochę zaspany.
-Pańska dziewczyna wkrótce powinna się obudzić. Tak jak wspominałem - zawiadomiliśmy odpowiednie służby.
-Czy mogę wejść do Lily ?
-Może pan, ale tylko na chwilę. Pacjentka musi odpoczywać.
Wyszedłem i podążyłem w stronę odpowiedniej sali. Lily leżała. Wyglądała tak bezbronnie. Wziąłem krzesełko z rogu i usiadłem obok łóżka. Złapałem ją za dłoń i przycisnąłem do swojego policzka.
****
Obudziło mnie lekkie mizianie po policzku. Podniosłem głowę. Lily patrzyła na mnie.
-Lily... - wyszeptałem.
Wstałem i pochyliłem się nad nią. Musnąłem jej wargi.
-Matt gdzie jestem ?
-W szpitalu. Zemdlałaś wczoraj, kiedy to wracałaś z lasu...
-Co z Kate ?
-Mój brat wziął ją do weterynarza. Jest na obserwacji...
Wymusiła uśmiech.
-Dziękuję... -wyszeptała.
Pocałowałem ją w policzek.
-Idę po lekarza, zaraz wrócę.
Tak jak mówiłem, wróciłem z mężczyzną. Pozostawiłem ich samych, a sam poszedłem po kawę z automatu. Kiedy już ją dopiłem - lekarz wyszedł z sali dziewczyny. Uśmiechnął się do mnie, ale pokazał, że Lily śpi. Mimo wszystko wszedłem do pomieszczenia. Zająłem poprzednie miejsce. Złapałem ją za rękę.
-Wiesz jak mnie nastarszyłaś? Nigdy więcej cię nie zostawię, zapamiętaj to sobie Mała - wyszeptałem do śpiącej dziewczyny.
Ostatni raz spojrzałem na nią i wyszedłem przed budynek, aby odetchnąć i dotlenić mózg. Po chwili zadzwoniłem po Jake'a, aby przywiózł kilka rzeczy Lily.
*****
Z torbą cicho wszedłem do sali. Nadal spała. Położyłem ją obok łóżka. Uśmiechnąłem się lekko, ale tym razem położyłem się obok niej na łóżku. Wiem, że tak nie można, ale tak jakoś czułem, że muszę, a raczej chcę to zrobić. Przytuliłem się do jej pleców, a po chwili oddałem się w Objęcia Morfeusza...
Lily ? ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.