Wstałam dzisiaj wcześniej niż zwykle, bo brat przed pracą miał zawieźć mnie do nowej akademii. Stanęłam przed szafą, nie wiedziałam co ubrać. W końcu ubrałam luźny biały podkoszulek i jeansowe spodenki. Zrobiłam sobie makijaż i poszłam dalej się pakować. Pośpiesznie zjadłam śniadanie. Później poszłam obudzić Logana, nie było łatwo spał jak zabity. Koło w pół do dziewiątej spakowałam bagaż do samochodu. Ruszyliśmy droga miała trwać godzinę. Dojechaliśmy do akademii.
Wysiadłam z samochodu i wyciągnęłam moje rzeczy, położyłam je przed bramą.
- Muszę już jechać, powodzenia - powiedział Logan
- Dobra - mocno przytuliłam brata
Samochód odjechał, brama była otwarta. Weszłam na plac, tam zobaczyłam jakąś dziewczyne.
- Przepraszam, gdzie znajdę panią Rose - zapytałam brunetki
- Jestem Luna, jestem jej córką, a ty jesteś nowa? - zapytała
- Ellie, pokażesz mi mój pokój? - zapytałam
Ruszyłam za Luną. Zostawiłam rzeczy w moim pokoju i razem z Luną poszłyśmy do stajni, tam jakaś grupa miała jechać w teren.
Jakiś chłopak?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.