Obudziłam się i założyłam Łapce nowe szelki koloru czerwonego.Poszłyśmy na łączkę. Po drodze się załatwiła. gdy dotarłyśmy na łączkę i okazało się że jak łatka się wyhasała to była cała mokra ponieważ była rosa. Więc się otrzepała padła na ziemię i zasnęła wtulona w nią też zasnęłam na 15 minut. gdy się obudziłam ta nadal spała jak zabita więc zaniosłam ją do pokoju i położyłam do łóżka (bo zemną śpi) ja w tym czasie czytałam ,, PSIĘ AGILITY '' i ,,PSIĘ WYSTAWY'' (bo zaczęłam już ją trenować to skończę). O 9.45 obudziła się moja psina i ją nakarmiłam ją i o 10 poszłam na śniadanie. Zjadłam 1 tosta to wystarczy poszłam do pokoju i się przebrałam w rzeczy do biegania. Poszłam a rozgrzewkę apotem biegłam prosto, lewo, prawo, prosto i tak dalej i dobiegłam do zacisznego miejsca i tam był dziki koń czystej krwi arabskiej wyglądał tak:
była kasztanowata, miała lekko cieniowany ogon, różową chrapę , białą pręgę na pysku i błyszczące oczka. Powoli do niej podeszłam ,chętnie dała się pogłaskać cała w dreszczach ja zresztą też ona podeszła jeszcze bliżej i nagle do niej powiedziałam cześć koniku nazwę cię jeśli jutro też tu będziesz nagle ja i ona w tym samy czasie odwróciłyśmy się i uciekłyśmy wróciłam do pokoju i wymyśliłam imię blue lady pasowało . Potem wybrałam się na przejażdżkę na na lemon i powiedziałm jej co się stało spotkałam wtedy jakąś osobę i się przywitałyśmy ja zaczęłam
- cześć jestem Klara a ty?
- cześć jestem Luna
- miło mi cię poznać jestem tu od kilku dni i wszystkich jeszcze nie znam widzę że jedziesz na Diamond
- tak a ty na Lemon, mało kogo lubi dobra to pa
- pa
no my też zaraz wracamy co lemon
kolejny dzień
poszłam z łapką na szybki spacer wróciłyśmy do pokoju i ja nakarmiłam przebrałam się i poszłam do stajni po siodło, czaprak, uzdę i kantar pobiegłam do tego miejsca co wczoraj i tam była zakradłam się i zawołałam blu Lady ona się obejrzał się i mnie znalazła mnie bo czuła kostki cukru miła jakieś 193 w kłębie założyłam jej czaprak siodło i uzdę dałam jej 2 kostki cukru i na nią wsiadłam zrobiłyśmy 5 okrążeń kłusem a potem skakaliśmy przez płot potem. zsiadłam z niej i pożegnałam się z nią dałam reszki kostek i zdjęłam wyposażenie wróciłam do pokoju i do południa bawiłam się z Łapką.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.