poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Od Caleba C.D Connie

Poszedłem z Anandem na spacer nie miałem dzisij treningu a instruktorka powiedziała abym wzięła sobie Magicj na przejażdżkę jak będę chciał bo miała sporo przerwy.
Gdy wróciłem dałam psy jeść i pić po czym sam wybrałem się na śniadanie. Poszedłem do Avatarii aby ja lążować najpierw 5 stempa 5 klusa 5 galopu na jedna i drugą a potem potem 3 stempa 10 klusa 10 galopu N jedna i drugą potem 5 stempa 15 klusa i 15 galopu na jedna i drugą a potem po 10 minut stempa Na stronę. Po wypuszczeniu na pastwisko poszedłem się przebrać w rzeczy do jazdy i wyprowadzilem Magick. Aby ja wyczyścić i osiodlac wsiadłem na klacz i zobaczyłem obca mi twarz więc postanowiłem się przywitać
-Hej
-Hej
-jestem Caleb a Ty
-Connie
-Dokąd to się wybierasz ?
-Mała przejarzdzka
-może przyda Ci się przewodnik służę pomoca
-Chętnie skorzystam ..
Wyjechaliśmy za bramę jechaliśmy obok siebie Magick się nakrecala ale ja ładnie trzymałam wymieniliśmy się numerami
Nagle zobaczyłam swojego psa
-Anand co Ty robisz
Pies biegł.za nami
-Twój??
-Tak .. imię otwierać sobie drzwi i znowu za mną uciekł ..

(Connie)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.