Ułożyłem się wygodnie. Patrzyłem jak film się rozpoczyna. Jak się okazało wybór padł, a może przypadek (?), na Kac Vegas. Oglądaliśmy przygody Alana,Phil'a oraz Stu. Pamiętali tylko to, że wnosili toast na dachu hotelu, a Doug zniknął w niewiadomych dla nich okolicznościach. Dodatkowo w późniejszym czasie dowiadują się o tym, że ściga ich gangster lub to, że jeden z odbył stosunek z mężczyzną.
Po niecałych dwóch godzinach ukazały się napisy końcowe.
-To dziwne, że twojej współlokatorki tak długo nie ma - stwierdziłem.
-Duża jest...
Spojrzałem na nią, a potem na telefon.
-Zasiedziałem się trochę... - powiedziałem patrząc na godzinę.
Uśmiechnęła się lekko, a potem zabrała mi telefon. Zaczęła coś w nim grzebać, a po chwili oddała z wyraźnym zdziwieniem. Spojrzałem na telefon. No tak, na tapecie miałem Jokera z Harley Quinn.
-No co ?
-Nie miałeś lepszej tapety ?
-No niestety - zrobiłem smutną minę.
Kliknąłem na ikonę aparatu. Zrobiłem jej zdjęcie z zaskoczenia.
-Ejjeje ! Co to ma znaczyć ?!
Chciała mi zabrać telefon, ale uniosłem rękę.
-Oddaj!
-Nie.
-Tak!
-Nie-e !
Po chwili wyrwała mi urządzenie z ręki i usunęła zdjęcie. Ustawiła aparat na przednią kamerkę i wykonała kilka zdjęć. W tym trzy były z głupimi minami. Ustawiłem to, na którym ja robię zeza, a Lily pokazuje język.
-No! - klasnęła w ręce. - I teraz to masz zajefajną tapetę! A to dzięki komu ?
-Dzięki mnie ! - zaśmiałem się.
-Dzięki mnie ! Taki "profeszjonal fotografer".
-Masz potenszjal - uśmiechnąłem się.
Zablokowałem ekran i położyłem komórkę trochę dalej. Przytuliłem się do dziewczyny.
-A tobie co ?
-A tak jakoś mnie wzięło.
Zaczęła mnie miziać po włosach.
-Stwierdzam, iż musisz się udać do fryzjera - w pewnym momencie powiedziała. - Za długie je masz.
-Masz gdzieś gumkę do włosów?
-A no mam, ale po co ci ?
-Daj, a nie gadaj - zaśmiałem się.
Podeszła do szafki i z niej wyciągnęła trzy gumki - różową, czarną i zieloną. Wziąłem tę pierwszą i zacząłem robić tzw. samuraja. Trochę mi nie szło, więc dziewczyna mi pomogła. Dziwnie się czułem z takim kucyczkiem.
-Nawet, nawet ...
-Tylko boki bym musiał wygolić - cicho się zaśmiałem.
Po chwili położyłem się na jej nogach. Trochę wystawałem poza łóżko, ale co tam.
- Za duży jesteś...
- Czyżby ?
- Zdecydowanie. To łóżko nie jest przystosowane dla osób takich jak ty...
Dźgnęła mnie palcem w bok. Przytrzymałem jej rękę i spojrzałem prosto w oczy.
-Chyba faktycznie będę się już zbierał.
Zszedłem z łóżka biorąc telefon do ręki. Wyszedłem.
****
-Co ty masz na głowie ? - spytała się Meg.
Faktycznie! Nadal miałem kucyk na głowie.
-Samuraja.
Podłączyłem telefon do ładowarki, a sam przeszedłem się znów do pokoju numer 12. Przed wejściem zdjąłem różową gumkę. Zapukałem, a dziewczyna wpuściła mnie do środka.
-Oddaję - wręczyłem jej rzecz.
-O, dzięki.
Pocałowałem ją w policzek i uśmiechnąłem się.
- Dzięki.
Lily?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.