Po kolejnym uśmianiu się z wideo i tego co tu się działo Caleb zakręcił i wypadło na mnie. Znowu.
-Chyba ta butelka cię lubi
-Wiem- westchnęłam- tym razem pytanie.
-Dobrze więc powiedz nam który chłopak jest dla ciebie atrakcyjny?- zaśmiał się. Postanowiłam go trochę wykręcić. Wstałam i podeszłam do boksu Szafira.
-Szafir.- odpowiedziałam z chytrym uśmieszkiem. -Nie a tak na serio to chyba Matt- powiedziałam normalnie.
-Zaliczone- uśmiechnął się zwycięsko. Przewróciłam oczami i spojrzałam na zegarek.
-Słuchajcie jest 4 więc jeśli chcemy się chociaż odrobinę wyspać to musimy iść spać- stwierdziłam. Po stajni rozległo się głośne "Nie... Mi się nie chce...."
-Ale musimy. Kadra i tak się na nas wkurzy.- westchnęłam. Nie chętnie wszyscy weszli do swoich śpiworów i zasypiali. Po 40 minutach udawania że śpię, kiedy stwierdziłam że wszyscy są w krainie słodkiego snu. Wyjęłam bitą śmietanę i zaczęłam każdemu rysować wąsy. Gdy moje dzieło było skończone wróciłam do śp
***
Obudził mnie śmiech instruktorów. Wszyscy powoli wstawali i rozglądali się kto ich tak urządził. Przy okazji śmiali się z siebie i cykali sobie zdjęcia.
-Lily!!! Zapłacisz nam za to!!!- krzyknęli kiedy się spostrzegli że jedyna jestem bez śmietany. Płakałam ze śmiechu. Zaczęli mnie gonić więc uciekłam. Instruktorzy mieli niezły ubaw.
Ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.