sobota, 20 sierpnia 2016

Od Ellie C.D Nathaniel'a

Zamyśliłam się na chwilę.
- Z tego co wiem, to o 15:15 - powiedziałam
- Ja tak samo - uśmiechnął się
Miałam jeszcze godzinę więc poszłam do pokoju. Przebrałam się w bryczesy i koszulkę polo. Słuchałam trochę muzyki, bo było bardzo nudno. Punktualnie pojawiłam się w stajni. Stanęłam przed boksem mojego wierzchowca. Był to Eldorado. Wyprowadziłam go z boksu i przypięłam. Nie długo później zjawił się Nathaniel.
- Hej - uśmiechnął się
- Cześć - powiedziałam
Poszłam po szczotki i wyczyściłam Eldorada. Później poszłam po jego sprzęt i ubrałam go. Gdy konie były już gotowe przyszła pani Elizabeth.
- Dzień dobry - przywitała nas
- Dzień dobry - odpowiedzieliśmy równo
- Zabierzcie konie i idziemy - powiedziała
Wyprowadziliśmy konie i kierowaliśmy się na parkur otwarty. Wsiedliśmy na konie i zaczęliśmy je stępować. Później z kłusa najeżdżaliśmy na małą przeszkodę,  miała gdzieś z 50cm. Jako pierwsza jechałam na przeszkody ustawione przez panią Rose, świetnie nam poszło. Poklepałam konia i popuściłam mu popręg. Podjechałam do Nathaniel'a.
- I jak się podobało?  - zapytałam
Nathaniel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.