- Cześć - powiedziałam do konia i pogłaskałam, a od odpowiedział cichym parsknięciem.
Przed boksem stała skrzynka ze szczotkami Nord, wzięłam je i otworzyłam boks konia. Przypięłam do jego niebieskiego kantara uwiąz i przywiązałam go przed stajnią, zaczęłam czyścić jego miękką sierść, stał jak zwykle grzecznie, gdy wzięłam kopystkę, koń od razu podał mi prawe kopyto, gdy powiedziałam:
- Podaj lewe - to konik grzecznie podniósł lewe kopyto wyczyściłam je i przytuliłam się do niego.
Stałam tak dobre dwie minuty, aż ktoś podszedł i zapytał mnie co robię. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Wtedy ta osoba się uśmiechnęła i powiedziała:
- Mi też się to zdarza.
Ktoś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.