Złapałem dziewczynę i przerzuciłem ją przez ramię. Wszedłem po pas do wody i tam ją postawiłem.
-Jesteś nienormalny?-Powiedziała w szoku.
-Nie przesadzaj.-Uśmiechnąłem się.
-Zimno...-Westchnęła.
Wziąłem dziewczynę na ręce. Tym razem nie przerzuciłem jej przez ramię. Wyszedłem z wody. Postawiłem dziewczynę na brzegu. Widziałem że jest jej zimno więc ją przytuliłem.
-Wracajmy już...-Szepnęła.
Vanessa wsiadła na klacz. Ja wsiadłem na ogiera. Jechaliśmy galopem do stajni dziadka. Gdy byliśmy na miejscu zaprowadziliśmy konie na padok. Weszliśmy na piętro domu.
-Dam ci suche spodnie.-Powiedziałem przeszukując szafę.
-Mam nosić twoje spodnie?-Zapytała ździwiona.
-Mojej siostry.-Westchnąłem.
Wyciągnąłem z szafy czarne rurki z dziurami. Dziewczyna przymierzyła je. Okazało się że idealnie na niej leżą.
Vanessa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.