Pobiegłem do stajni. Wziąłem miecz który był schowany w specjalnym czymś ( XD). Pobiegłem na padok i wsiadłem na Aslana. Dziewczyna wyszła z budynku, a ja podjechałem do niej wyciągając miecz i przystawiając go do brzucha dziewczyny.
-Szach mat.-Zaśmiałem się po cichu chowając broń.
Odprowadziłem konia na padok a miecz odniosłem na miejsce. Dziewczyna siedziała na płocie. Podszedłem do niej i łapiąc ją za brzuch zdjąłem z płotu. Znów przerzuciłem ją przez ramię. Poszedłem z nią do garażu. Ona natomiast próbowała się wyrwać bijąc mnie rękoma. Postawiłem ją w pomieszczeniu. Dziewczyna rozglądała się a ja wyciągnąłem mojego czarnego BMX'a. Zdmuchnąłem kurz z ramy. Nagle widoczny był napis Animal. Wyprowadziłem rower. Dziewczyna ciągle dopytywała się mnie o co chodzi jednak ja ciągle odpowiadałem że zobaczy. Poszedłem do domu. Wszedłem po schodach na górę. Vanessa poszła ze mną. Zacząłem szukać w szafie moich ciuchów. W końcu znalazłem podziurawione spodnie z łańcuchami, markową bluzę oraz czapkę. W szafie były również moje stare Nike'i. Poszedłem się przebrać do łazienki. Przy okazji ułożyłem włosy i ubrałem czapkę. Wyszedłem z łazienki i powiedziałem-
-Możemy iść.
-Gdzie?-Zapytała.
Złapałem dziewczynę za rękę i poprowadziłem do drugiego garażu gdzie stało auto. Nie był to jakiś stary gruchot. Wziąłem z półki kluczyki. Otworzyłem auto. Dziewczyna wsiadła do auta jednak ja włożyłem jeszcze rower do bagażnika. Dopiero bo włożeniu go wsiadłem do auta i odpaliłem silnik. Wyjechaliśmy z garażu i zaczęliśmy kierować się w stronę miasta. Na pewnych światłach stał żółty Chevrolet. Dojechałem do niego. Facet w aucie miał otwartą szybę tak samo jak my. Z naszego auta rozlegała się głośna muzyka. Popatrzyłem na mężczyznę po czym po chwili pokazałem mu środkowy palec machając głową w stylu "żal mi cię". Gdy znów odwróciłem głowę w jego stronę ten pokazał odznakę policji. Dziewczyna zaczęła się śmiać a ja odwróciłem głowę w stronę szyby i ruszyłem gdyż światła stały się zielone. W końcu dojechaliśmy do skateparku. Zaparkowałem auto. Wysiedliśmy z niego, a ja wyciągnąłem BMX'a. Poszliśmy na skatepark. Od razu usłyszałem szepty. "Popatrz... To Armin? To nie możliwe..." Nagle podbiegli do mnie moi starzy znajomi.
-Armiin! Co cię tu sprowadza?-Zapytał jeden uśmiechając się.
-A co to? Twoja Lasia?-Wtrącił się jeden którego nigdy nie lubiłem.
Podszedł do Vanessy i zaczął ją dotykać. Dziewczyna dała mu ostrego liścia po czym podeszła do mnie.
Vanessa?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.