czwartek, 1 września 2016

Vanessy C.D Armina

Zdążyłam na tyle się obudzić i zrozumieć co mówił do mnie Armin. Chwyciłam się za głowę.
- Nic nie pamiętam - powiedziałam zaspanym głosem
- Hmm, nic dziwnego - uśmiechnął się
- Dobra nie ważne idę się przewietrzyć - wstałam z kanapy
Na zewnątrz było zimno,  ale mi to nie przeszkadzało. Lubiłam takie leniwe,  jesienne poranki. Postanowiłam zajrzeć do stajni. Otworzyłam drzwi i weszłam do budynku. Większość koni smacznie jeszcze spała. Przeszłam dalej i zauważyłam pysk mojej skarogniadej klaczy.
- Hej piękna - pogłaskałam ją
Weszłam do boksu i zamknęłam drzwiczki. Shinny powąchała moje kolano i odwróciła łeb. Usiadłam na suchym podłożu i oparłam się o ścianę boksu. Po chwili ktoś wszedł do stajni.
- Chcesz herbatę? - zapytał Armin
- Poproszę - lekko się uśmiechnęłam
Nie długo potem wróciłam do chatki na herbatę.
Armin?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.