Zszedłem na dół do stołówki, popatrzałem chwilę na jedzenie i... odechciało mi się jeść. Zawróciłem, poszedłem do stajni.
- Cześć kolego. - powiedziałem dość cicho głaszcząc Riwer'a po pyszczku i dając mu kawałek jabłka, później drugi.
Założyłem mu kantar i po wyprowadzeniu ze stajni wskoczyłem na jego grzbiet.
- Dzisiaj na luzie. - powiedziałem głaszcząc go po szyi.
Popędziłem go lekko, od razu ruszył przed siebie. Kiedy dojechaliśmy na łąkę, popuściłem mu wodzy, szliśmy powolnym krokiem przez wydeptaną ścieżkę między trawami.

Przed nami znalazła się dziewczyna, również na koniu. Kiedy byliśmy bliżej, mogłem przyglądnąć się jej dokładniej. Cóż... była ładna, nawet bardzo... mignęła mi kilka razy na stołówce czy na korytarzu. Postanowiłem rozpocząć rozmowę.
- Cześć. - zacząłem.
- Hej. - odpowiedziała.
- Widziałem cię kilka razy w akademii i w sumie, nie wiem czemu dopiero teraz cię zaczepiłem. Ale no mniejsza. Jestem Olivier. - posłałem jej lekki uśmiech.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisząc komentarz, pamiętaj o zasadach ortografii i interpunkcji! Prosimy, nie spamuj również w komentarzach. jeśli chcesz promować swoją stronę, możesz z większym powodzeniem zrobić to na chacie.